Trzeba przyznać, że za nami kilka dni „polskiej złotej jesieni”. Niestety na więcej chyba nie mamy co liczyć, bowiem zaczyna panować prawdziwie jesienna aura – chłodna i deszczowa. W takie dni najlepiej zaszyć się w domu, w wygodnym fotelu z aromatyczną herbatą i pogrążyć w ciekawej lekturze, otuliwszy się ciepłym kocem. Często kocem kraciastym ...
Otóż krata z pledu wychodzi na ulice, a nawet na wybiegi! Panoszy się dokładnie we wszystkich sklepach odzieżowych i nie daje się nie zauważyć. Wzór kratki, zwłaszcza szkockiej znamy co prawda od lat, ale co jakiś czas zostaje on „odkryty na nowo” i powraca wśród rozgłosu. Zazwyczaj dzieje się tak właśnie jesienią – bo co innego, jeśli nie krata, budzi w nas wrażenie „ciepła” i „przytulności”? Jej główną zaletą jest to, że świetnie wygląda na grubych i miękkich tkaninach, jak wełna i bawełna. A poza tym, co tu kryć – przyciąga uwagę, można ją ciekawie zestawiać i dodatkowo ożywia strój.
Szkocka, czy też monochromatyczna kratka jest wzorem wdzięcznym, jeśli chodzi o miksowanie z innymi częściami garderoby, jednak trochę zobowiązującym. Chociaż projektanci tacy, jak D&G, Chanel czy Donna Karan lansują łączenie różnych rodzajów kratek, osobom niezbyt dobrze czującym się w roli stylistów proponuje się łączenie kraty z jednolitymi kolorami, np. z najbezpieczniejszym w tym przypadku czarnym.
Krata pasuje praktycznie na każdą okazję, gdyż jako wzór daje nam możliwość uzyskania różnych styli : od szkolnego look’u z kraciastą spódniczką w roli głównej, poprzez styl rockowy ( wąskie spodnie w szeroką kratę), aż po elegancki w przypadku żakietów i płaszczy.
Kratka to oczywiście nie tylko ubrania, ale przede wszystkim dodatki! Jako absolutny trend tej jesieni występuje na szalikach, czapkach, rękawiczkach, a nawet na butach – zarówno na szpilkach jak i modnych ostatnio kaloszach, czy botkach. Dodatki ozdobione kraciastym wzorem są alternatywą dla osób, które nie decydują się na kratkę, jako wzór wiodący w zestawie ubrań, a chcą ją jedynie zaakcentować.
Wybierając kraciaste ubrania możemy bez oporów dawać upust swojej fantazji, która jest jak najbardziej wskazana w każdym sezonie, zwłaszcza jesiennym. Jednak musimy pamiętać o zwodniczym – poszerzającym sylwetkę - „działaniu” kraty. Osoby o pełniejszych kształtach najlepiej prezentują się w ubraniach w drobniutką kratkę (np. pepitka) , a drobne w dużej kracie ( szkockiej).
Kratka, podobnie zresztą jak inne trendy, powraca do mody co kilka lat i taka cykliczność nikogo nie zadziwia, wręcz jest do przewidzenia. Z uwagi na to, że jesień 2008 to zdecydowany tryumf kratki, ubrania i dodatki z tym wzorem są wręcz obowiązkowe. Warto więc zajrzeć do szafy, by sprawdzić, czy nie zostały w niej jakieś ślady po poprzednim „okresie panowania” kraty...
brak komentarzy